Dzisiejszym tematem mojej recenzji będzie disney'owska bajka "Mój brat niedźwiedź"z 2003 roku, którą miałam okazję niedawno po raz kolejny obejrzeć. Akcja tego utworu toczy się w czasach bardzo odległych i jest to historia oparta na starej indiańskiej legendzie. Opowiada o chłopcu, który za karę zostaje przemieniony w niedźwiedzia za sprawą magii oraz duchów zmarłych przodków. Od tej pory musi zacząć postrzegać świat z nowej perspektywy, zrozumieć swoje błędy i zmienić się na lepsze.
Postanowiłam kilka dni temu wrócić do tej bajki, ponieważ mam do niej ogromny sentyment. Jest to zdecydowanie jedna z moich ulubionych bajek Disneya. W dzieciństwie potrafiłam oglądać ją codziennie i jestem pewna, że nigdy mi się nie znudzi. Może się wydawać, że recenzja bajki dla kogoś w moim wieku może wydawać się juz nieodpowiednia. Nic bardziej mylnego! Jest to zdecydowanie historia dla osób w każdym wieku. Dostarcza ona widzom wiele emocji: od śmiechu po wzruszenie, czyli to, czego wymagamy od dobrej bajki. Przemiana jaką przechodzi główny bohater, mam tu na myśli przemianę psychiczną, daje odbiorcy wiele do myślenia. Warto wspomnieć również o cudownej ścieżce dźwiękowej, w której można się wręcz zakochać. Cudowne teksty i piękna muzyka, wpadająca w ucho. Każda z piosenek opowiada inną historię, wzrusza, bądź rozśmiesza. Uważam, że ten utwór ma same zalety: świetna, pełna emocji historia, ciekawi i barwni bohaterowie, autorzy zadbali o każdy szczegół.
Zdecydowanie polecam tę bajkę każdemu i mogę zapewnić, że ten, kto ją obejrzy, będzie chętnie do niej wracał. Jest to forma rozrywki, a jednocześnie można wyciągnąć z niej morał.
